Raphael Saadiq - Stone Rollin'

Nie leżą mi jakoś te nowe dokonania większości ciemnoskórych wykonawców zza Atlantyku.

Rihanna może i jest dumą Barbadosu, a Jay-Z , czy Snoop Dog to bardzo znani artyści, ale... chyba wolę bardziej tradycyjne piosenki. Dlatego z pewną nieufnością podszedłem do nowego albumu pana nazwiskiem Raphael Saadiq . Ta nieufność zmieniła się najpierw w ulgę, a potem bardzo szybko w entuzjazm, bo na "Stone Rollin'" wyraźnie słychać, że inspiruje go soul lat sześćdziesiątych spod znaku wytwórni Stax i Motown, czyli wokaliści tacy, jak Otis Redding , czy Aretha Franklin .

Krótko rzecz całą ujmując, po sukcesach, które przytrafiły się Amy Winehouse , Duffy , czy Adele po tej stronie Atlantyku, jest wreszcie Amerykanin, który otwarcie przyznaje się do tego, że podoba mu się sposób śpiewania Stevie Wondera ; Co więcej - który dowodzi, że muzyka soul w starym stylu nie musi brzmieć jak skamielina, co słychać niestety na płytach Roda Stewarta , czy Phila Collinsa . Wręcz przeciwnie: ta muzyka może porywać!

Teraz będę czekać na następny krok Raphaela Saadiq'a . To znaczy na chwilę, kiedy od fascynacji wczesnym Stevie Wonderem przejdzie do twórczych zachwytów nad dokonaniami Steviego z lat siedemdziesiątych. A czekając pewnie wielokrotnie będę sięgać po album "Stone Rollin'" , który naszym kraju ukaże się pod koniec kwietnia. Bo to porywająca i radosna muzyka, co możecie sprawdzić oglądając i słuchając piosenki "Radio" , którą Mr. Saadiq zapowiada swoją najnowszą płytę.

Piotr Sworakowski

SŁUCHAJ ZŁOTYCH PRZEBOJÓW!