Tak powstawał wielki hit Celine Dion do filmu "Titanic"

Mało kto wie, że artystka początkowo nie chciała nagrać tego utworu. Zobaczcie historię jednej z najpopularniejszych piosenek filmowych.

Celine Dion nigdy nie chciała zaśpiewać „My Heart Will Go On”. Właściwie to jej nienawidziła.  Kiedy kanadyjska gwiazda nagrała tę piosenkę, nie myślała o filmie ani o tym czy będzie grana w radiu. James Cameron przyjechał pewnego razu do Las Vegas i zaprosił Celine do swojego apartamentu, aby zaśpiewała mu piosenkę, którą mógłby wykorzystać w nowym filmie. Chodziło oczywiście o „Titanica”. James nie był do końca przekonany jej wykonaniem. Jednak kilka tygodni później zadzwonił do Celine i poprosił ją, aby przyleciała do Nowego Jorku nagrać demo. Później wszystko potoczyło się błyskawicznie. Jak mówią sami twórcy „reszta jest historią”.

 

My Heart Will Go On” pochodzi z wydanego w 1997 roku albumu Celine Dion „Let's Talk About Love”. Piosenka była skomponowana specjalnie na potrzeby filmu „Titanic”. Utwór został nagrodzony między innymi Oscarem w kategorii „Najlepsza oryginalna piosenka filmowa”, statuetką Grammy oraz Złotym Globem.

W ciągu ostatnich dwudziestu lat ukazało się wiele ciekawych przeróbek tego kultowego utworu. Przypomnijmy choćby te ostatnie, o których pisaliśmy nie tak dawno, czyli smutnego klauna, wersję na gitarze harfowej czy rewelacyjnie wykonanie 9-letniej Celine uczestniczki amerykańskiej edycji programu „Mam Talent”.

Celine Dion pracuje aktualnie nad nowym albumem, który ma okazać się prawdopodobnie jeszcze w 2018 roku. Jego przedsmakiem był singiel "Ashes", który znalazł się na ścieżce ćwiekowej do filmu "Deadpool 2".

Ostatni album piosenkarki "Encore un soir" ukazał się w 2016 roku.

Przyznajcie się, ile razy oglądaliście film "Titanic"? 

SŁUCHAJ ZŁOTYCH PRZEBOJÓW!