Eric Clapton wykonał "Tears in Heaven" w swoim domu [WIDEO]

To niewątpliwie jedna z najpiękniejszych i najsmutniejszych ballad w historii muzyki. Posłuchajcie jego kwarantannowej wersji.

W przypadku Claptona można śmiało powiedzieć, że miłość do muzyki, zwyciężyła w walce z nałogiem, który okazał się bez szans. I nie był to jedyny przypadek, w którym pozwoliła ona Ericowi pokonać własne demony i ukoić ból. Także ten po stracie syna, który w 1991 roku wypadł przez okno nowojorskiego apartamentu swojej matki.

Chcąc wyrazić swój smutek, Clapton napisał balladę "Tears In Heaven", która jest jednocześnie rozmową ze zmarłym synem. Utwór przyniósł artyście aż trzy nagrody Grammy i stał się jednym z jego największych hitów.

Clapton wykonał ostatnio ten utwór w zaciszu swojego domu. Wzruszające nagranie możecie zobaczyć poniżej.

 

W 1998 roku Clapton napisał dla Conora jeszcze jeden utwór - "My Father's Eyes". Od 2004 roku Eric nie gra tych kawałków na swoich koncertach, ponieważ, jak mówił, udało mu się już uporać z rozpaczą i nie chce, aby koszmar ponownie wrócił.

W trakcie swojej ponad 50-letniej kariery, Eric Clapton sprawił (i w dalszym ciągu to robi), że wielu młodych chłopców zapragnęło pójść w jego ślady. Chcieli być jak ich idol. Stać na wielkiej scenie i tworzyć muzykę, która sprawia, że nas (odbiorców) przechodzą dreszcze. Niektórzy z nich, mają już własne kapele i sami stali się wzorem do naśladowania, ale wszyscy zgodnie podkreślają, że Bóg jest tylko jeden i nazywa się Eric "Slowhand" Clapton.

Polecamy również:

SŁUCHAJ ZŁOTYCH PRZEBOJÓW!