Ta usunięta scena z "Titanica" o mały włos nie zmieniła zakończenia filmu!

Potraficie wyobrazić sobie inne zakończenie "Titanica"? Może Jack jednak zmieścił się na desce i żyli razem długo i szczęśliwie? Sprawdźcie, jakie alternatywne zakończenie przygotowali twórcy!

Trudno jest napisać satysfakcjonujące zakończenie historii, która słynie z katastrofy. Niemniej jednak James Cameron był w stanie sprawić, aby zakończenie "Titanica" zadowoliło widzów. Ostatni fragment filmu - który (spoilery!) Pokazuje 100-letnią Rose upuszczającą Serce Oceanu w tym samym miejscu, w którym pożegnała się z Jackiem, sprawił, że ludzie chcieli oglądać go kółko. Ale ta scena mogła być znacznie mniej elegancka. Zdradziły to archiwalne fragmenty alternatywnego zakończenia filmu.

Program TV na 10.04: film 'Titanic'"Ziga i jakoś dzioucha": Zobacz śląską parodię filmu "Titanic" [WIDEO]

Ekipa badawcza prowadzona przez postać Billa Paxtona, Brocka Lovetta, odegrała większą rolę w oryginalnym zakończeniu. Jak widać na poniższym filmie, próbują powstrzymać starą Rose przed wyrzuceniem Serca Oceanu ze statku. Lovett błaga ją, aby nie wyrzucała bezcennego przedmiotu, którego szukali, ale Rose tłumaczy im, że jest to coś, co planowała od jakiegoś czasu. Kiedy wypuszcza diament do Atlantyku, Lovett reaguje śmiechem i prosi wnuczkę Rose do tańca. Nie będziemy już nic więcej dodawać, sami zobaczcie!

 

Film "Titanic" miał premierę w 1997 roku i aż do wejścia do kin "Avatara" (grudzień 2009) pozostawał najbardziej dochodowym filmem w historii kina. Produkcja zdobyła aż jedenaście Oscarów. Produkcję  promowała ballada "My Heart Will Go On" Celine Dion. Był to najlepiej sprzedający się singel na świecie w 1998 roku. Utwór został nagrodzony między innymi Oscarem w kategorii „Najlepsza oryginalna piosenka filmowa”, statuetką Grammy oraz Złotym Globem. Do dziś uważany jest za jedną z najlepszych miłosnych ballad lat 90. Każdy, kto choć raz oglądał ten film, będzie kojarzył ten kawałek z tonącym statkiem.

Polecamy również:

SŁUCHAJ ZŁOTYCH PRZEBOJÓW!