Kiedyś i dziś: artyści lat 90. Backstreet Boys

W serii "Kiedyś i dziś: artyści lat 90." przyjrzymy się, jak najwięksi muzycy lat 90. radzą sobie 30 lat później. Dzisiejszy zespół to Backstreet Boys!

Kiedyś

Backstreet Boys to amerykański zespół wokalny, w którego skład wchodzą Kevin Richardson, Brian Littrell, Howie Dorough, A.J. McLean oraz Nick Carter. Kuzyni Richardson i Littrell już jako dzieci występowali razem w chórach kościelnych i na festiwalach, śpiewając covery piosenek Boyz II Men. Mieszkający w Orlando Dorough i McLean poznali się podczas przesłuchań do lokalnych reklam, teatrów i telewizji. Nieco później dołączył do nich Carter. Odkryli wtedy, że wszyscy troje lubią śpiewać i dobrze ze sobą harmonizują. Richardson przeprowadził się do Orlando w 1990 roku, gdzie pracował, śpiewając w parku rozrywki Disney World. 

Zespół Backstreet Boys powstał z inicjatywy Lou Pearlmana, który w 1992 roku ogłosił nabór do grupy wokalnej. McLean, Carter, Dorough i Richardson wzięli udział w przesłuchaniu i wszyscy zostali wybrani do grupy. Następnie Richardson zaproponował Littrela jako piątego członka. Nazwa Backstreet Boys została zaproponowana przez Pearlmana. Inspiracją dla niej był pchli targ w Orlando – Backstreet Market.

Pierwszy koncert nowopowstałej grupy odbył się w maju 1993 roku w morskim parku rozrywki SeaWorld Orlando. Rok później Backstreet Boys nagrali swój debiutancki singiel "We’ve Got It Goin’ On", który osiągnął umiarkowany sukces w Stanach Zjednoczonych. Okazał się za to wielkim hitem w Europie, gdzie dostał się do pierwszej piątki na listach największych przebojów w wielu krajach.  

W 1996 roku grupa wydała swój pierwszy album studyjny "Backstreet Boys", który osiągnął duży sukces. Największą sławę przyniosła im jednak płyta "Millenium" z 1999 roku. Liczy ona sobie ponad 40 mln sprzedanych kopii na świecie.

 

Dziś

W 2013 roku Backstreet Boys świętowali 20-lecie powstania zespołu, wydając album "In a World Like This". Pojawił się w nim również Richardson, który opuścił grupę w 2005 roku.

W ostatnich latach Backstreet Boys zawitali na telewizyjnych ekranach. W 2013 roku pojawili się w komedii Setha Rogersa "To już jest koniec". Dwa lata później powstał film dokumentalny o zespole zatytułowany "Backstreet Boys: Show 'Em What You're Made Of", a w 2016 roku Nick Carter napisał scenariusz do filmu "Dead 7", w którym zagrali Dorough i McLean. Produkcja okazała się jednak wielką porażką. Jej obecna ocena w serwisie Filmweb to 2,7 gwiazdek.

Podczas pandemii koronawirusa zespół pracował nad swoim pierwszym świątecznym albumem. Płyta miała ukazać się na święta, ale jej premiera została przesunięta na rok 2022 ze względu na wciąż obowiązujące ograniczenia pandemiczne. Ostatnim wydanym krążkiem Backstreet Boys jest "DNA" z 2019 roku, który promował singiel "Don’t Go Breaking My Heart".

Kevin Richardson w wywiadzie z Bustle z 2021 roku wyznał, że zespół chce stać się "Rolling Stonesami popu", czyli wydawać utwory, które zapewnią im długowieczność na scenie muzycznej. 

Zawsze staramy się myśleć o przyszłości. Chcemy być inspirowani. A inspiruje nas to, co czytamy, co widzimy, inni artyści. Chcemy, aby nasze brzmienie ewoluowało i jednocześnie pozostawało nasze.
 

Polecamy również:

SŁUCHAJ ZŁOTYCH PRZEBOJÓW!