Sposoby na tani i udany wypoczynek

Wakacje na horyzoncie. Są szczególne z kilku powodów. Po pierwsze to ostatni sezon na wykorzystanie bonu turystycznego. A po drugie, po nieustającej fali podwyżek urlopy i wczasy podrożały. Na szczęście są sposoby, by zorganizować sobie i rodzinie udany wypoczynek nie rujnując własnej kieszeni.

Warto sięgnąć po bon turystyczny. Dotąd z puli blisko 4,5 miliona takich bonów wykorzystaliśmy dotąd 80 procent. Czyli wielu z nas jeszcze po bony może sięgnąć. A zegar tyka, bo to ostatni sezon z bonami a można je wykorzystać do 30 września tego roku. Bon przysługuje na każde dziecko – to 500 złotych – a w przypadku dziecka z orzeczoną niepełnosprawnością to kwota 1000 złotych. Co ważne takim bonem płacimy nie tylko za noclegi czy kwatery. Opłacimy nim także np. usługę przewodnika turystycznego, wizytę a aquaparku czy parku rozrywki, a także odwiedziny w muzeum. Lista wszystkich obiektów honorujących bon turystyczny znajduje się na stronie internetowej Polskiej Organizacji Turystycznej (www.pot.gov.pl).

Jak wyjechać taniej? Ogólnie trzeba przyznać, że w porównaniu z ubiegłym rokiem oferty wyjazdowe, czy to w kraju czy za granicą, podrożały o 20 do 30 procent. Eksperci, którzy przejrzeli aktualne oferty wyjazdów zagranicznych zauważyli, że mocno podrożał popularny wśród polskich urlopowiczów Egipt. Ale tańsze propozycje można znaleźć w Turcji a bliżej nas także w Grecji, Chorwacji oraz Bułgarii. Podobnie w kraju możemy zaoszczędzić umiejętnie wybierając cel podróży. Na przykład popularne stają się tzw. city-breaki, czyli weekendowe, lub kilkudniowe wypady do ciekawych miast. Cenowo dobrze pod tym względem wypadają np. Poznań i Wrocław – tu za 3-dniowy wypad dla trzech osób powinniśmy się zmieścić w 800 złotych. Są też tańsze opcje w górach oraz nad morzem. Na przykład wyjazd na cztery noce do Polańczyka nad Soliną w Bieszczadach nie powinien przekroczyć dla 4-osobowej rodziny tysiąca złotych. A w nadmorskim Darłowie uda się takiej osobie zatrzymać na cztery noce także w okolicach tysiąca złotych. Omijając najbardziej popularne kurorty – czy to w górach, czy to nad morzem – można sporo oszczędzić. Podobnie wybierając rodzaj zakwaterowania. Przystępniejsze ceny uzyskamy w gospodarstwach agroturystycznych, rodzinnych pensjonatach czy na kwaterach prywatnych, niż z apartamentach czy w hotelach. Biorąc pod uwagę ceny na stacjach benzynowych warto też rozważyć, czy zamiast własnego auta nie wybrać autokaru lub pociągu – zwłaszcza, że latem są dodatkowe połączenia na wielu urlopowych trasach.

Uważajcie na pułapki. Zanim zdecydujecie się na konkretną ofertę sprawdzajcie ją. Poszukajcie w internecie, na przykład na platformach rezerwacyjnych, czy dany obiekt faktycznie istnieje. Bo bywały przypadki, że po przyjeździe na miejscu turyści zostali wystawieni do wiatru a zaliczka przepadła, bo kwatery nie było. Poczytajcie komentarze innych użytkowników danego miejsca noclegowego. Sprawdźcie też, czy obiekt ma swoją stronę, z adresem mailowym i telefonem – po które warto sięgnąć, by upewnić się, że wszystko z naszą rezerwacją jest w porządku. Czasami zdarza się, że cena proponowana przez platformy rezerwacyjne wcale nie są tak atrakcyjne, jak się tam podaje a promocje są promocjami na niby. Warto więc np. skontaktować się z danym obiektem bezpośrednio, bo być może będzie w stanie zaoferować korzystniejsze warunki, niż gdybyśmy chcieli rezerwować w nim nocleg poprzez pośrednika.

Pamiętajcie – biura podróży i portale turystyczne sprzedają nam... marzenia. Stąd te piękne zdjęcia i idylliczne opisy. Mają stworzyć w naszej wyobraźni wymarzone, wyśnione i rajskie widoki – ale nierzadko po przyjeździe na miejsce rzeczywistość skrzeczy. Dlatego upewniajcie się, sprawdzajcie, podwójnie weryfikujcie – by przywieźć z wakacji cudowne wspomnienia, zamiast nerwów i rozgoryczenia.

SŁUCHAJ ZŁOTYCH PRZEBOJÓW!